Pokonanie choroby wywołanej patogenem SARS-CoV-2 to dopiero początek długiej rekonwalescencji. Coraz więcej badań prowadzonych na ozdrowieńcach wskazuje, że wirus zostawia na ciele człowieka dramatyczne piętno.

Ślady przebytej choroby objawiają się nie tylko w postaci uszkodzonych organów układu oddechowego czy krążenia, ale i problemów psychicznych. Stany lękowe, depresja i bezsenność to trzy najczęściej spotykane zaburzenia tego typu, twierdzą autorzy nowego badania z uniwersytetu w Oksfordzie i NIHR Oxford Health Biomedical Research Centre. Ich zdaniem, przejście COVID-19 zwiększa też ryzyko wystąpienia demencji.

- Nasze badania potwierdzają podejrzenia wielu specjalistów, że ozdrowieńcy podlegają większemu ryzyku problemów psychicznych. Służba zdrowia musi być przygotowana na napływ takich pacjentów, i to w liczbie większej niż zakładamy dziś. Te wartości są niedoszacowane – stwierdził prof. Paul Harrison, z wydziału psychiatrii z oksfordzkiej uczelni.

Według Michaela Bloomfielda, konsultanta na wydziale psychiatrii University College London, zaburzenia psychiczne u rekonwalescentów COVID-19 są efektem kombinacji silnego stresu wywołanego chorobą i jej fizycznych skutków na ciało ludzkie.

Naukowcy odkryli też niezwykłą zależność: pacjenci ze zdiagnozowanymi zaburzeniami psychicznymi podlegają o 65 proc. większemu ryzyku infekcji SARS-CoV-2 niż pozostałe osoby, nawet po uwzględnieniu innych znanych czynników ryzyka wystąpienia COVID-19.

- To coś, czego nie spodziewaliśmy się odkryć. Zdecydowanie trzeba bliżej zbadać ten temat. Do tego czasu należy dodać zaburzenia psychiczne do listy czynników ryzyka dla COVID-19 – zauważył dr Max Taquet z NIHR.

Badanie opublikowane w czasopiśmie ” The Lancet Psychiatry” zawiera wyniki analizy elektronicznie przetwarzanych danych o 69 mln mieszkańcach Stanów Zjednoczonych. Wśród znalazło się nich 62 tys. pacjentów z COVID-19.