Poprzednio Wielką Koniunkcję Jowisza i Saturna można było zaobserwować gołym okiem w 1226 roku, a więc blisko 800 lat temu. Jowisz i Saturn znacząco zbliżyły się do siebie także w 1623 roku, jednak astronomowie twierdzą, że panujące wówczas warunki obserwacyjne i położenie Słońca najprawdopodobniej uniemożliwiły oglądanie zjawiska. Wielka Koniunkcja 2020 będzie jednak miała miejsce w nocy, a to sprawi, że – jeśli nie przesłonią jej chmury – będzie świetnie widoczna. 

– Możemy sobie wyobrazić, że Układ Słoneczny jest torem wyścigowym, z planetami jako biegaczami, każdą na własnym torze, a Ziemia znajduje się w pobliżu środka stadionu. Z naszego punktu obserwacyjnego będziemy mogli zobaczyć Jowisza na wewnętrznym pasie, zbliżającego się do Saturna przez cały miesiąc i ostatecznie wyprzedzającego go 21 grudnia – opisuje Wielką Koniunkcję Henry Throop, astronom z Wydziału Nauk Planetarnych NASA. 

Wielka koniunkcja 2020

Koniunkcja to nic innego jak „złączenie”, czyli ustawienie ciał niebieskich w jednej linii z obserwatorem. W czasie wielkiej koniunkcji 2020 Jowisz i Saturn na ziemskim niebie będą oddalone od siebie o zaledwie 0,1 stopnia, co sprawi, że z naszej perspektywy będą wyglądały jak jeden świetlisty punkt.

NASA podała, że ​​Jowisz i Saturn „stopniowo zbliżają się do siebie” i w szczytowym punkcie będą oddalone od siebie zaledwie o „jedną piątą księżyca w pełni”.

„Planety będzie można łatwo zobaczyć gołym okiem, patrząc na południowy zachód tuż po zachodzie słońca. Z naszego punktu obserwacyjnego na Ziemi ogromne gazowe giganty znajdą się bardzo blisko siebie, ale w rzeczywistości wciąż pozostaną oddalone o setki milionów mil. I chociaż koniunkcja ma miejsce tego samego dnia co przesilenie zimowe, czas jest jedynie zbiegiem okoliczności, opartym na orbitach planet i nachyleniu Ziemi” wyjaśnia NASA. 

Agencja zwraca się do amatorów podniebnych spektakli o uważność, bo choć widok „będzie uderzający”, to całe przedstawienie nie będzie trwało długo. Planety zajdą za horyzont niedługo po zachodzie słońca. W Polsce obserwacje najlepiej prowadzić między 16:00 a 17:00. 

Gwiazda Betlejemska 2020 – jak obserwować?

Jeśli chcesz podziwiać Wielką Koniunkcję Jowisza i Saturna, po pierwsze musisz znaleźć odpowiedni punkt obserwacyjny, gdzie widoku nieba nie będą przesłaniać drapacze chmur. Dobrze wyjść na otwartą przestrzeń. Na szczęście obie planety są dość jasne, więc można je będzie zobaczyć nawet z większości miast.

Godzinę po zachodzie słońca spójrz na południowo-zachodnie niebo. Jowisz będzie wyglądał jak jasna gwiazda i będzie łatwo widoczny. Saturn będzie nieco słabszy i pojawi się nieco powyżej i na lewo od Jowisza. 21 grudnia Jowisz wyprzedzi Saturn i planety zamienią się pozycjami w „wyścigu”.

Planety można zobaczyć nieuzbrojonym okiem, ale lornetka lub mały teleskop pomogą dostrzec cztery duże księżyce Jowisza, krążące wokół gigantycznej planety.

Wielka Koniunkcja – jak fotografować? 

NASA przygotowała też garść rad dla tych, którzy chcą sfotografować to niepowtarzalne zjawisko. Najważniejsze, aby właściwie rozpoznać Jowisza i Saturna pośród innych gwiazd. Przy bezchmurnym niebie łatwo będzie zauważyć wiele gwiazd, ale Jowisz i Saturn będą wyraźnie jaśniejsze. „Jeśli masz dobry widok na południowy zachód, masz szansę zrobić świetne zdjęcia” - radzi agencja. 

„Pomyśl o kompozycji. Jowisz i Saturn pojawią się jako punkty świetlne. Aby uczynić swoje zdjęcie bardziej interesującym, spróbuj oprawić planety w sylwetkę drzewa, krajobraz, łuk budynku, a nawet neon” - podsuwa propozycje NASA. Zachęca też do eksperymentowania z ujęciami szerokokątnymi i użycia teleobiektywu. 

Podczas wykonywania dłuższych ekspozycji niezbędne będzie skorzystanie ze statywu. Jeśli nie masz statywu, oprzyj aparat o  drzewo, płot lub samochód, które mogą służyć jako statyw na kilkusekundową ekspozycję. 

„Planety będą widoczne wczesnym wieczorem i będziesz mieć około 1-2 godzin na fotografowanie od momentu, gdy staną się widoczne, do ich zachodu. W tym czasie zmienia się kolor i intensywność nieba. Zostań poza domem przez godzinę lub dłużej i spróbuj zrobić zdjęcia w jasnych kolorach zachodu słońca i ciemności nadchodzącej nocy” - zachęca NASA

Agencja przygotowała też specjalne rady dla fotografujących zjawisko przy użyciu telefonów komórkowych: 

  • Jowisz i Saturn będą wystarczająco jasne, aby uchwycić je z użyciem aparatów w telefonach komórkowych. Powiększając obraz nie zobaczysz dodatkowych szczegółów, ale możesz kreatywnie kadrować planety.
  • Niektóre telefony mają „tryb nocny”, który automatycznie stabilizuje długie naświetlanie, nawet bez użycia statywu. Może to być świetne rozwiązanie do uchwycenia ciemnego pierwszego planu zdjęcia. 
  • Wiele telefonów komórkowych ma obiektyw szerokokątny. Spróbuj użyć go do umieszczenia obiektu na pierwszym planie, z Jowiszem i Saturnem nad nimi.
  • W chwili koniunkcji 21 grudnia Jowisz i Saturn mogą być zbyt blisko, aby wyraźnie rozdzielić je na zdjęciach. Zdjęcia zrobione kilka dni przed lub po połączeniu mogą być wyraźniejsze.

Pierwsza od 800 lat

Wielka koniunkcja będzie miała miejsce w noc przesilenia zimowego, czyli najdłuższą noc w roku (na półkuli północnej). W związku z tym, że koniunkcję będziemy mogli obserwować 21 grudnia, a więc tuż przed Wigilią i Świętami Bożego Narodzenia, zjawisko już okrzyknięto Gwiazdą Betlejemską. Zresztą właśnie wielka koniunkcja sprzed tysięcy lat jest jednym z naukowych wyjaśnień zjawiska opisanego w Biblii.

Koniunkcje między Saturnem a Jowiszem wcale nie należą do rzadkości, zachodzą bowiem co 20 lat, choć rzadko zbliżają do siebie aż tak, jak w tym roku. W 2000 roku, w czasie ostatniego takiego epizodu, planety znajdowały się też zbyt blisko Słońca, abyśmy mogli łatwo je obserwować.

Na szczęście na następną taką Gwiazdę Betlejemską nie będziemy musieli czekać 800 lat, a jedynie 60 – twierdzi Amy C Oliver, rzeczniczka Centrum Astrofizyki Harvard-Smithsonian. Z wyliczeń Centrum wynika, że kolejna wielka koniunkcja, gdy Jowisz i Saturn znajdą się tak blisko siebie, będzie miała miejsce w 2080 roku, a później dopiero w 2400.