Producenci samochodów poważnie podchodzą do kwestii wytrzymałości materiałów, robią długie szczegółowe badania. Hyundai – w celach promocyjnych – wymyślił inny, żartobliwy sposób. Żeby pokazać, jak trwały jest nowy kompakt i30, auto na kilka godzin pozostawiono w ostoi dzikich zwierząt Knowsley Safari Park. Żyjące tam małpy słyną z niechęci do aut – przed rokiem zdewastowały samochód piłkarza Wayne'a  Rooneya. Hyundaia pozostawiono na pastwę 40 pawianów, które w aucie jadły, bawiły się i mogły do woli go niszczyć. Efekt? Tylko brud w kabinie oraz nieznaczne zadrapania lakieru i  deski rozdzielczej – konstruktorzy Hyundaia i30 udowodnili, że ich kompakt jest naprawdę solidny.