Programiki i peryferia do iPhone'a mogą zmienić ten telefon niemal we wszystko: nawet we wzmacniacz gitarowy. Urządzenie iRig jest wielkości zapalniczki i ma trzy gniazda: do jednego podłączamy gitarę, do drugiego słuchawki, do trzeciego iPhone'a – i już. Na ekranie telefonu pojawiają się pokrętła znane z klasycznego Fendera albo Marshalla – w sumie dostajemy do wyboru pięć wirtualnych wzmacniaczy i całą masę efektów. Oczywiście nie ma sensu przekonywać, że brzmienie elektronicznego gadżetu choćby zbliża się do dźwięku lampowych wzmacniaczy, ale tego przecież nikt się nie spodziewa. Ważne jest, że grasz na iPhonie i na gitarze elektrycznej jednocześnie, czyli jesteś podwójnie fajny. Cena: 40 dolarów