O zbliżających się testach poinformował Kirył Dmitriew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) zajmującego się sprzedażą szczepionki Sputnik V za granicą. 

– Jesteśmy gotowi w pełni przenieść nasze technologie produkcyjne na Ukrainę, gotowi do rozpoczęcia badań klinicznych wspólnej szczepionki AstraZeneca i Sputnik V – powiedział Dmitriew.

Rosyjski Instytut Gamalei, w którym opracowano szczepionkę Sputnik V, wyraził zgodę na udostępnienie technologii niezbędnych do wytwarzania preparatu ukraińskiej firmie farmaceutycznej Biolek. Koncern złożył już wniosek do ukraińskich władz o rejestrację Sputnika V.

Wiktor Medwedczuk, lider prorosyjskiej ukraińskiej partii Opozycyjna Platforma - Za Życie, szacuje, że produkcję szczepionki dla obywateli Ukrainy można będzie uruchomić w ciągu 3 do 6 miesięcy po uzyskaniu wymaganych pozwoleń. 

Wiele wskazuje na to, że ukraińskie władze odmówią wydania takiej zgody. Główny lekarz sanitarny Ukrainy Wiktor Laszko oświadczył, że na Ukrainie „będą stosowane tylko te szczepionki na koronawirusa, które przeszły trzecią fazę testów klinicznych”. Wskazał przy tym, że Sputnik V ma planowo zakończyć tę fazę testów dopiero w drugiej połowie 2021 roku. 

Większa skuteczność i dostępność

Rosjanie chcą przebadać działanie kombinacji dwóch szczepionek, aby sprawdzić czy wpłynie to na poprawę skuteczności szczepień. Po raz pierwszy o planowanych badaniach informowano w połowie grudnia. 

Rosja podawała wówczas, że z tymczasowych częściowych wyników badań wynika, że szczepionka Sputnik V jest w 92 proc. skuteczna w ochronie pacjentów przed COVID-19. Tymczasem preparat opracowany przez firmę AstraZeneca we współpracy z Oxfordem może być skuteczny w 90 proc., chociaż dane opublikowane w połowie grudnia w czasopiśmie medycznym The Lancet wykazały, że szczepionka AstraZeneca ma średnią skuteczność wynoszącą 70,4%, na podstawie danych tymczasowych z późnych badań klinicznych. Stwierdzono również, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.

„Sugerujemy wypróbowanie schematu polegającego na połączeniu szczepionki AZ z ludzkim zastrzykiem adenowirusowym #SputnikV w celu zwiększenia skuteczności.  Łączenie szczepionek może okazać się ważne w przypadku ponownego szczepienia” - pisali na Twitterze twórcy rosyjskiej szczepionki

Oksfordzka szczepionka daje duże nadzieje wielu krajom rozwijającym się ze względu na jej stosunkowo niską cenę (w porównaniu ze szczepionkami innych producentów) i możliwość transportu w zwykłych temperaturach chłodniczych. Tymczasem Rosja jest już czwartym krajem pod względem liczby przypadków COVID-19 na świecie. 

Astra Zeneca zaakceptowała propozycję RDIF i przystała na współpracę z rosyjskim instytutem naukowo-badawczym Gamaleya Institute.

„Możliwość łączenia różnych szczepionek COVID-19 może być pomocna w poprawie ochrony lub poprawie dostępności szczepionek. Dlatego ważne jest, aby zbadać różne kombinacje szczepionek, aby uelastycznić programy szczepień, umożliwiając lekarzom większy wybór w momencie podawania szczepionki” - podała brytyjska firma w oświadczeniu

„Jest również prawdopodobne, że łączenie szczepionek może prowadzić do poprawy odporności w dłuższym okresie” - dodano. 

Współpraca między firmą AstraZeneca a wspieranym rosyjskim instytutem może być postrzegana jako wotum zaufania dla moskiewskiej szczepionki Sputnik V. Doniesienia na temat rosyjskiego preparatu traktowane są raczej sceptycznie. Rosja już w sierpniu, jako pierwszy kraj na świecie, informowała, że zarejestrowała szczepionkę do użycia w nagłych wypadkach. Obecnie Sputnik V jest podawany Rosjanom w ramach masowej kampanii szczepień.

– Decyzja firmy AstraZeneca o przeprowadzeniu badań klinicznych z użyciem jednego z dwóch wektorów Sputnik V w celu zwiększenia skuteczności własnej szczepionki jest ważnym krokiem w kierunku zjednoczenia wysiłków w walce z pandemią – ocenia Kirył Dmitriew.