Z pozoru może się to wydawać niepotrzebne. Po co poprawiać model, który de facto działa. Skoro, jak wylicza Stephanie Pappas na łamach Monitor of Psychology w 2018 roku w USA 95,2% szefów firm z listy Fotune 500 to mężczyźni, podobnie jak w 16 najlepszych firmach USA 80% wysokich stanowiskiem dyrektorów. Skład amerykańskiego Kongresu w tej kadencji jest w 81% zmaskulinizowany. Skoro panowie niepodzielnie rządzą USA po co tamtejsi psychologowie chcą ich poprawiać? 

Druga strona statystycznego medalu dotycząca mężczyzn nie wygląda dobrze: w USA popełniają oni 90% zabójstw, ale też są 77% wśród ofiar. Trzy i pół razy częściej popełniają samobójstwa niż kobiety, a długość ich życia jest o 4,9 lat niższa. U chłopców znacznie częściej diagnozuje się ADHD i dostają znacznie ostrzejsze kary w szkołach. 

Wytyczne APA (American Psychology Association) do pracy z kobietami i dziewczętami zostały opublikowane już w 2007 roku. Wielu naukowców badających miejsce kobiet w społeczeństwie zajmuje się także kondycją mężczyzn. 

- Choć mężczyźni czerpią korzyści z patriarchatu, są także przezeń krzywdzeni – tłumaczy Ronald F. Levant, emerytowany profesor Uniwersytetu Akron, który w 2005 roku przewodził APA i zdobywał wsparcie niezbędne do rozpoczęcia badań, których efektem są właśnie zaprezentowane wytyczne. 

Według Levanta przed drugą falą feminizmu w latach 60-tych XX wieku psychologia była stricte domeną mężczyzn. Potem nastąpiła fala zainteresowania badaniami kobiet i nad kobietami. Gdy psychologowie zagłębili się w zawiłości ról społecznych i stereotypów zauważyli, że konieczne są równie wnikliwe analizy dotyczące mężczyzn. 

Obecnie krytyce poddaje się cztery główne filary męskości

To stoicyzm, chęć do współzawodnictwa, dążenie do dominacji oraz agresję. Według badaczy wszystkie te założenia przynoszą wiele szkód mężczyznom właśnie. Badania z 2011, autorstwa Kristen Springer z Rutgers University pokazały, że panowie podchodzący bardziej zasadniczo do kwestii płci znacznie rzadziej chodzą do lekarza, częściej dopuszczają się ryzykownych zachowań, chętniej korzystają z alkoholu i papierosów, rzadziej jedzą warzywa. Im bardziej starają się być „prawdziwymi mężczyznami” tym bardziej destrukcyjnie wpływa to na ich życie. 

 

- Ponieważ mężczyźni są wychowywani by być samowystarczalni każdy problem muszą zachować dla siebie – mówi Fredric Rabinowitz, psycholog z University of Redlands, który brał udział w tworzeniu nowych wytycznych od 2005 roku. Poczucie tego, że nie wolno im uzewnętrzniać wewnętrznych konfliktów, według niego zżera mężczyzn od środka, powoduje uczucie odizolowania.

- Myślą, że są słabi, że coś z nimi nie tak. Nie zdają sobie sprawy, że inni mężczyźni także skrywają  swoje emocje, myśli i wewnętrzne konflikty – dodaje. 

Do tej pory istniało kilka modeli męskości, z których w USA szczególnie wyróżniał się małomówny kowboj w stylu John'a Wayne'a oraz macho. To jednak nie wszystko, sprawa komplikuje się jeszcze bardziej gdy dodamy czynnik rasowy. Model uosabiany przez postać Johna Henry'ego, bohatera Afroamerykanów, który jest uosobieniem uporu, siły fizycznej, determinacji i wytrzymałości na dyskryminację. Wdrażanie takiego modelu w zachowaniach mężczyzn wiąże się z ryzykiem depresji i nadpobudliwości, zakłada cierpliwe znoszenie trudów i twarde trzymanie się swojej drogi nawet w obliczu nieuchronnej klęski. 

Jeszcze innym modelem jest negatywny obraz osoby ciemnoskórej jako potencjalnego przestępcy. Psychologowie w USA zwracają uwagę, że mężczyźni i chłopcy o ciemniejszej skórze znacznie częściej cierpią z powodu niesłusznych oskarżeń, niewspółmiernie ostrzejszych kar, złego traktowania przez wymiar sprawiedliwości. 

Wreszcie obecne modele męskości nie mają w sobie zbyt wiele miejsca dla nieheteronormatywnych. To widać także w Polsce, gdzie wciąż największą obrazą dla mężczyzny jest posądzenie go o homoseksualizm. Tymczasem zarówno psychologia jak i inne gałęzie nauki dawno już pokazały, że różne orientacje seksualne są cechą, z którą się rodzimy, a nie chorobą czy efektem mody.

 

Rabinowitz zwraca uwagę na jeszcze jedno zagrożenie dla mężczyzn, które wypychane jest na obrzeża kultury i do strefy tabu: starość.

- Gdy nadchodzi emerytura wielu facetów czuje się wrzuconych w otchłań – mówi. Często przejście w stan zawodowego spoczynku wiąże się z poczuciem bezużyteczności, co prowadzi do depresji. To tylko jeden z przykładów ogromnej presji, jaką na mężczyznach wciąż wywiera model kultury, w którym przecież mają dominującą rolę. 

Psycholodzy z APA doradzają by mając rozpoznane te czynniki zmieniać podejście do męskości: 

„Po pierwsze lekarze muszą zdawać sobie sprawę z dominujących męskich ideałów i ich potencjalnych wad. Po drugie muszą rozpoznawać integralną naturę męskości i jak wpływają na nią czynniki takie jak duchowość, status, wiek i czy interakcje etniczne. Powinni także rozumieć jak posiadanie władzy, przywileje i seksizm działają zarówno w interesie jak i na szkodę mężczyzn, zamykając ich w bardzo ciasnych ramach.”

W zaleceniach czytamy także o zachęcaniu mężczyzn do wyrażania uczuć, godzenia się z tym, że istnieją. Psychologowie według APA powinni także zwracać ojcom uwagę na zalety kontaktu z dziećmi i tego w jaki sposób sami skorzystają na aktywnym uczestniczeniu w ich wychowywaniu. 

Tekst wytycznych zawiera także radę na temat zachęcania mężczyzn do wzmacniania społecznych aspektów swojej męskości. Dzięki temu będą w stanie radzić sobie w różnych warunkach. Cechy, które przydają się na czas konfliktu mogą okazać się zgubne w czasie spokoju, tak jak zachowania żołnierza na wojnie uratują mu życie, ale po powrocie do domu mogą doprowadzić do rozpadu rodziny. 

Obraz mężczyzny wyłaniający się z dokumentu APA to ktoś, kto jest w stanie dopasować się do panujących warunków, nie jest ślepo i twardo związany z jedyną słuszną matrycą zachowań. Potrafi być silny, ale i wrażliwy, akceptuje swoje słabości i jednocześnie ma zdolność zaopiekowania się kimś innym. 

- Jeśli możemy zmienić mężczyzn – mówi Ryon McDermott, psycholog z University of South Alabama – możemy zmienić świat. 

Źródło: APA