Tocilizumab (pod nazwą Actemra) i sarilumab (sprzedawany pod nazwą handlową Kevzara) to leki stosowane głównie w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów. Skuteczność terapii z ich użyciem w przypadku chorych na COVID-19 zbadali naukowcy z Imperial College w Londynie. W badaniu REMAP-CAP przeprowadzonym w sześciu różnych krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, udział wzięło około 800 pacjentów pozostających na intensywnej terapii. 

W badaniu wykazano, że prawie 36 proc. pacjentów otrzymujących standardową opiekę (w tym lek sterydowy deksametazon) zmarło w wyniku COVID-19. Dożylne podanie wspomnianych leków w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia intensywnej terapii, pozwoliło zmniejszyć odsetek zgonów o jedną czwartą – do 27 proc. 

Tocilizumab i sarilumab to nowa nadzieja dla Wielkiej Brytanii, gdzie w tej chwili hospitalizowanych jest ponad 30 000 pacjentów z COVID-19, czyli aż o 39 proc. więcej niż w kwietniu. Leki, choć nie są równie tanie jak stosowany już deksametazon, są łatwo dostępne i mogą zostać od razu wprowadzone do leczenia najcięższych przypadków. 

1 na 12 

Zdaniem ekspertów nowe odkrycie pozwoli uratować setki ludzkich istnień. Dodatkowo podanie leków skraca czas, jaki krytycznie chorzy pacjenci muszą spędzać na intensywnej terapii nawet o tydzień. Wydaje się, że oba działają równie dobrze i zwiększają korzyści już znalezione w przypadku leku steroidowego – deksametazonu – mówią naukowcy.

Koszt terapii z użyciem leków przeciwzapalnych to od 750 do 1000 funtów na pacjenta (ok. 5000 zł), jednak korzyści płynące z ich stosowania są oczywiste, a po przeliczeniu niższe niż dzienny koszt łóżka na oddziale intensywnej terapii, wynoszący około 2000 funtów – szacuje brytyjskie NHS.  

– Spodziewamy się, że na każdych 12 leczonych pacjentów uda nam się uratować dodatkowe życie. To duży efekt – mówi główny autor nowych badań, prof. Anthony Gordon z Imperial College w Londynie.

O dopuszczeniu dwóch kolejnych preparatów do listy leków stosowanych w terapii koronawirusa na specjalnej konferencji prasowej poinformował Boris Johnson. Premier zapowiedział, że tocilizumab i sarilumab zostaną udostępnione pacjentom przez NHS ze skutkiem natychmiastowym, „potencjalnie ratując tysiące istnień”.

– Z przyjemnością informuję, że brytyjskie badania naukowe przyczyniły się teraz do stworzenia większej liczby nowych terapii ratujących życie, które właśnie przeszły rygorystyczne testy kliniczne – mówił Johnson.

Matt Hancock również opisał odkrycie jako „kolejny przełomowy krok w znalezieniu wyjścia z pandemii”.

Tylko w krytycznych przypadkach

Leki tocilizumab i sarilumab tłumią stany zapalne, które u pacjentów z COVID-19 mogą szybko rozwinąć się do tzw. burzy cytokin i spowodować uszkodzenie płuc i innych narządów. Zgodnie z pierwszymi zalecenia, leki powinny być podawane każdemu pacjentowi z COVID-19, którego stan pomimo przyjmowania deksametazonu pogarsza się i który wymaga intensywnej opieki.

Tocilizumab i sarilumab zostały już dodane do brytyjskiej rządowej listy ograniczeń eksportowych, która zakazuje firmom kupowania leków przeznaczonych dla pacjentów w Wielkiej Brytanii i sprzedawania ich po wyższej cenie w innym kraju.

Oba leki są powszechnie spotykane w szpitalach i łatwe do podania. Przy podawaniu deksametazonu w połączeniu z lekami na zapalenie stawów prawdopodobieństwo zgonu z powodu Covid-19 na oddziale intensywnej terapii jest o ponad jedną trzecią niższe, niż na początku pandemii, zanim odkryto jakiekolwiek leczenie.

Obecnie nie ma danych, które wskazywałyby, że którykolwiek z leków przeciwzapalnych poprawia stan pacjentów z Covid, którzy nie wymagają intensywnej terapii.

Wyniki badań nad tocilizumabem i sarilumabem nie zostały jeszcze recenzowane ani oficjalnie opublikowane w czasopiśmie medycznym.