Odkryta wschodnia fasada konstrukcji znajduje się 3,5 metra pod powierzchnią ulicy República de Guatemala w centrum obecnej stolicy Meksyku. Choć na szczątki 119 dorosłych i dzieci trafiono w marcu tego roku, Krajowy Instytut Antropologii i Historii (INAH) dopiero teraz podał pełną informację wraz z filmem i zdjęciami z miejsca wykopalisk.

Pierwsze fragmenty mającej 5 metrów średnicy wieży znaleziono pięć lat temu. Stanowi ona, jak sądzą miejscowi eksperci, jedną z wielu konstrukcji nazywanych Huey Tzompantli, które odkryli a potem zniszczyli hiszpańscy konkwistadorzy przybyli w ten rejon pod dowództwem Hernana Cortesa w 1521 roku.

Cylindryczna struktura znajduje się w pobliżu katedry metropolitarnej (Catedral Metropolitana de la Asunción de María) zbudowanej na miejscu Huēy Teōcalli, mającej kształt piramidy najważniejszej budowli sakralnej Azteków z dwiema świątyniami na szczycie.

Zdjęcie: Mike Peel/CC-BY-SA-4.0

­- Huēy Teōcalli nie przestaje nas zaskakiwać, a Huēy Tzōmpantli jest bez wątpienia jednym z najokazalszych odkryć archeologicznych w Meksyku w ostatnich latach – minister kultury Aleandra Frausto stwierdziła w komunikacie dla prasy wydanym przez INAH

Dzięki odkryciom na terenach świątynnych Azteków wiadomo, że przynajmniej ta konkretna wieża była budowana w trzech etapach w latach 1486 – 1502. Gdy w 2015 roku znaleziono pierwsze z blisko 500 czaszek, spodziewano się, że będą wszystkie należeć do młodych wojowników oddających życie w darze bogom. Tymczasem, odkopano kości należące do wielu kobiet i co najmniej trójki dzieci, na tyle małych, że nie miały jeszcze rozwiniętych zębów stałych.

Zdjęcie: Melitón Tapia / INAH

Archeolodzy zakładają, że część mogła należeć do jeńców trzymanych właśnie w celu złożenia ich w ofierze. – Poprzez swoją śmierć stawali się istotami świętymi, podarunkami dla bogów a czasem wręcz ich personifikacjami – tłumaczy Raul Barrera, jeden z naukowców odpowiedzialnych za odkrycie. 

W kulturach Mezoameryki ofiara z życia ludzkiego była dokonywana w przekonaniu, że przedłuża się w ten sposób życie bogów a w konsekwencji – całego wszechświata. W opinii INAH, na wieże z czaszek należy patrzeć jako na budowle stawiane w hołdzie życia, nie śmierci. Naturalnie, były też symbolami władzy, bo pokazywały potencjalnym wrogom, co Aztekowie robili z jeńcami m.in. w ramach nextlahualtin, czyli spłaty długu zaciągniętego wobec bogów.

grafika. Codex Magliabechiano / Domena publiczna