Badania – pierwsze od 40 lat – będą podstawą do przygotowania planu zabezpieczenia Smoczej Jamy, którą rocznie odwiedza ponad 300 tys. osób (nie licząc dzieci do lat siedmiu).

Smocza Jama jest jaskinią naturalną. Naukowcy z AGH sprawdzą stabilność skał, ich skład, warunki hydrogeologiczne w grocie, stan techniczny konstrukcji, która zabezpiecza jaskinię. „Na przełomie lat 60. i 70. zamontowano tu około 1,5 tys. kotwi stalowych i niemal od 40 lat komora ta jest użytkowana, ale widać oznaki, że górotwór jednak pracuje. Przyszedł czas na weryfikację stanu technicznego jaskini i jej zabezpieczeń. Trzeba sprawdzić na ile statyczny jest górotwór i stabilne są skały. Chcielibyśmy też, żeby zweryfikowany został sam wygląd – wystrój jaskini” – mówił we wtorek dr hab. Tadeusz Mikoś z AGH.

Specjaliści z norweskiego NILU zbadają mikroklimat – już teraz wewnątrz, ale także na zewnątrz jaskini pobierane są próbki powietrza. „Będą one analizowane pod kątem obecności zanieczyszczeń: dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, kwasów organicznych, ozonu i pyłów. Dane te będą zbierane przez cały rok, by otrzymać informacje dotyczące każdej z pór roku” – wyjaśniła Beata Nowak z Zamku Królewskiego na Wawelu.

Interdyscyplinarny projekt „Zachować dziedzictwo Smoczej Jamy na Wawelu” obejmuje nie tylko badania naukowe, ale także wydarzenia artystyczne, naukowe i edukacyjne.

Smocza Jama jest usytuowaną w zachodniej części wzgórza wawelskiego. Miejsce to jest związane z legendą o Smoku Wawelskim - jedną z najstarszych i najsłynniejszych polskich legend. Po raz pierwszy zostało ono udostępnione do zwiedzania w sierpniu 1918 r., gdy kierownikiem odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu był prof. Adam Szyszko - Bohusz. Wcześniej, bo w 1829 r. Smoczą Jamę spenetrował Ambroży Grabowski, a pierwsze badania geologiczne i archeologiczne przeprowadził w 1874 r. na zlecenie Akademii Umiejętności w Krakowie prof. Alojzy Alth.

Na realizację rozpoczętego obecnie projektu, który potrwa do października przyszłego roku Zamek Królewski na Wawelu ma 953 tys. zł, z czego 90 proc. to środki pochodzące z tzw. Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a 10 proc. to dofinansowanie z ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego.