Na naszej planecie takie kolorowe błyski powstają w jonosferze, 100 km nad powierzchnią Ziemi i dużo powyżej aktywnych układów burzowych. Od udokumentowania ich istnienia w 1989 roku te czerwone przyjęliśmy nazywać, niczym z bajki, duszkami, chochlikami czy elfami. 

Nazywane po angielsku red sprite, to przypominające 30-50 km meduzę struktury zbudowane z głównego obłoku świetlnego i rozchodzących się od niego długich świetlnych włókien. Elfem nazywa się górną część ”meduzy” w kształcie rozległego dysku. 

Rozpoczynające się na wysokości 70–90 km nad powierzchnią Ziemi, duszki przebiegają w dół nie dochodząc jednak fizycznie do górnej warstwy chmury burzowej. Uznaje się, że mają związek z wyładowaniami atmosferycznymi w chmurach burzowych w troposferze. Trwają najwyżej 20 milisekund. Poza nimi są także blue jets, co można przełożyć jako niebieskie fontanny lub strumienie.  Występują zwykle do wysokości 50 km.

Fot. Wikimedia/Abestrobi/CC BY-SA 3.0 Fot.

Krążąca od 4 lat wokół Jowisza, sonda Juno przesyła na bieżąco zdjęcia atmosfery planety w paśmie ultrafioletu. Zespół obsługujący sondę zajmujący się analizą tych danych niedawno trafił na coś nietypowego. Na etapie łączenia obrazów dostrzeżono krótkotrwałe, jasne rozbłyski.

- Gdy przeczesaliśmy archiwalne dane doszukaliśmy się ostatecznie 11 takich błysków, całkiem do siebie podobnych – Rohini Giles, członkini zespołu misji Juno powiedziała podczas dorocznego spotkania Wydziału Nauk Planetarnych Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego. 

Jak czytamy na stronach NASA, zdjęcia te ”wskazują na taniec ‘duszków’ lub ‘elfów’ w atmosferze największej planety Układu Słonecznego”. Wyniki analizy tych zdjęć opublikowano w czasopiśmie “Journal of Geophysical Research: Planets” https://agupubs.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1029/2020JE006659.

Obecności tych wyładowań w atmosferze Jowisza spodziewano się od dawna, ale brakowało zdjęć. Na pierwsze trafiono latem 2019 roku. Poza piękną zorzą na obrazach pojawiały się też niezwiązane z zorzą błyski. Im więcej zdjęć sprawdzono, tym bardziej jasnym stało się, że chodzi o zjawiska TLE.

O ile na Ziemi duszki i elfy mają czerwony kolor z racji wchodzenia w reakcję z azotem w górnych częściach atmosfery, te same zjawiska na Jowiszu są niebieskie lub różowe. Po prostu na Jowiszu w tej części atmosfery dominuje wodór.