1. SKĄD BIORĄ SIĘ CHOROBY PSYCHICZNE?

Naukowcy wciąż szukają jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wydaje się, że są coraz bliżej celu. Przeprowadzone na całym świecie badanie (porównano dane genetyczne 37 tys. cierpiących na schizofrenię i ponad 110 tys. zdrowych osób), którym kierował prof. Michael O’Donovan z Uniwersytetu Cardiff, pokazało, że istnieje 108 mutacji genów, które mają związek z chorobami psychicznymi. To ważne odkrycie, bo naukowcy spodziewają się, że w perspektywie da to możliwość takiego dobrania leku i opracowania terapii, które zadziałają dokładnie na przyczynę choroby.

 

2. CZY DEPRESJĘ MOŻNA LECZYĆ ELEKTROWSTRZĄSAMI?

Tak. To ciągle stosowana w psychiatrii metoda. Elektrowstrząsy po raz pierwszy zastosowali dwaj włoscy psychiatrzy w 1938 roku – Ugo Cerletti i Lucio Bini. Włosi wykorzystali metodę u pacjenta ze schizofrenią i wkrótce stała się ona niezwykle popularna. Kiedy w drugiej połowie XX wieku pojawiły się przynoszące efekty leki, coraz częściej elektrowstrząsy odstawiano na boczny tor, jednak w wielu ciężkich przypadkach są one nadal wykorzystywane, szczególnie wtedy, gdy leki nie przynoszą oczekiwanych efektów. Między innymi w ciężkiej depresji, ciężkich stanach schizofrenicznych czy zaburzeniach psychotycznych u kobiet ciężarnych.

 

3. DLACZEGO CHORZY NA SCHIZOFRENIĘ SŁYSZĄ GŁOSY?

Prawdopodobnie odpowiada za to zwiększona aktywność dopaminy, która jest istotnym neuroprzekaźnikiem w naszym mózgu. Kiedy jest jej za dużo – „mózg szaleje”, bo dochodzi do swoistej komunikacji między częściami mózgu, które u zdrowego człowieka nie mają ze sobą żadnego połączenia. Dlatego chorzy na schizofrenię otrzymują m.in. leki zmniejszające aktywność dopaminy.

 

4. KTO PIERWSZY ŹRÓDŁA CHOROBY PSYCHICZNEJ SZUKAŁ W MÓZGU?

Alkmaion z Krety żyjący na przełomie VI–V wieku p.n.e. Ten lekarz i filozof grecki, uczeń Pitagorasa, jako pierwszy uznał, że to mózg jest siedzibą duszy i tym organem, który kieruje działaniem organizmu. Sądzil więc, że źródło lęków, urojeń i innych zaburzeń leży właśnie w ludzkiej głowie. Tak samo zresztą uważał uznawany za ojca medycyny Hipokrates.

 

5. DO CZEGO STOSUJE SIĘ KAFTAN BEZPIECZEŃSTWA?

Do ochrony osób, które mogą sobie lub innym zrobić krzywdę. Używa się go w chwilach napadu szału, głównie w szpitalach psychiatrycznych, kiedy chory może stwarzać realne zagrożenie. Kaftan skutecznie krępuje ręce pacjenta. O jego zastosowaniu powinien decydować lekarz, ale kaftany mogą być stosowane również przez policję.

 

6. KTÓRY ŚWIĘTY OPIEKOWAŁ SIĘ OBŁĄKANYMI?

Św. Jan Boży żyjący na przełomie XV i XVI wieku, założyciel zakonu bonifratrów. Jego nagłe nawrócenie i wielka euforia, z jaką o tym opowiadał, spowodowały, że został uznany za psychicznie chorego i zamknięty w zakładzie psychiatrycznym. To doświadczenie radykalnie zmieniło jego życie – święty doświadczył bowiem na własnej skórze nieludzkiego traktowania takich osób. To był impuls, aby założyć zakon i szpital, który zajmie się pomocą obłąkanym.

 

7. NA JAKĄ CHOROBĘ PSYCHICZNĄ CIERPI CO SETNY CZŁOWIEK NA ZIEMI?

Na chorobę afektywną-dwubiegunową (CHAD), nazywaną inaczej maniakalno-depresyjną. Ostrożnie szacuje się, że niezależnie od rasy, płci i miejsca zamieszkania – cierpi na nią więcej niż jeden procent ludzi. Inne wyliczenia mówią nawet o 6,5 proc., a WHO umieściło chorobę na liście tych mających najbardziej negatywny wpływ na życie pacjenta. Głównym problemem chorych są nawracające epizody manii i depresji. To oznacza, że życie chorego jest nieustającą huśtawką emocji – od wielkiej euforii do kompletnej beznadziei. Według badań aż 15 na stu chorych podejmuje próby samobójcze.

 

8. CO TO JEST ZDROWIE PSYCHICZNE?

Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia przyjętej w 1948 roku, to po prostu pełny dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny człowieka. Tak naprawdę nie ma jednoznacznej i szczegółowej reguły, która uściślałaby ten termin, ponieważ na postrzeganie zdrowia psychicznego wpływa wiele czynników, także kulturowych. Ale według naukowców sam fakt, że u kogoś nie zdiagnozowano choroby psychicznej, wcale nie oznacza, że cieszy się w pełni zdrowiem psychicznym. 

 

9. KIEDY POWSTAŁ PIERWSZY NEUROLEPTYK?

W 1950 roku. Była to chloropromazyna zsyntetyzowana przez francuskiego chemika Paula Charpentiera. Już dwa lata później została wprowadzona jako lek pod nazwą Largactyl i stosowana przez francuskich psychiatrów. Był to milowy krok w psychiatrii, która do tej pory opierała się przede wszystkim na psychoterapii. Wprowadzenie psychofarmakologii zrewolucjonizowało także postrzeganie psychiatrii. Largactyl okazał się przełomem w leczeniu m.in. chorych na schizofrenię i jest stosowany do dziś. Leki neuroleptyczne i ich zastosowanie w terapii pacjentów sprawiły, że w szpitalach dla psychicznie chorych można było znieść metody przymusu bezpośredniego, bo niebezpieczne zachowania pacjentów  skutecznie hamowała właśnie farmakologia. Tym samym wielu chorych zaczęło funkcjonować poza zamkniętymi zakładami.

 

10. CZY WEGETARIANIZM JEST CHOROBĄ PSYCHICZNĄ?

Nie. Pytanie wbrew pozorom nie jest absurdalne, bo pięć lat temu informacja o tym, że WHO uznała wegetarianizm za chorobę, wywołała ogromne emocje na całym świecie. Podał ją jeden z rosyjskich portali, a za nim informacja poszła dalej – ku uciesze przeciwników diet bezmięsnych i ku wielkiemu oburzeniu pozostałych. Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie zdementowała tę informację, podkreślając, że nie istnieje żadne opracowanie, które kwalifikowałoby weganizm czy wegetarianizm jako zaburzenia psychiczne.

 

11. CZY W POLSCE MOŻNA ZROBIĆ LOBOTOMIĘ?

Nie. Jest to zabieg – podobnie jak w wielu innych krajach – dziś zakazany. Swoje triumfy lobotomia i psychochirurgia święciły głównie w latach 50. ubiegłego wieku, kiedy psychofarmakologia dopiero raczkowała. Operacja polegała na przecięciu połączeń nerwowych płata czołowego mózgu z międzymózgowiem. Zabieg już w latach 30. XX w. promował amerykański lekarz Walter Jackson Freeman, który przeprowadził ponad 3 tys. lobotomii. W jego wykonaniu polegała na wprowadzaniu specjalnego szpikulca przez oczodół chorego i obracaniu nim wewnątrz mózgu. Sam Freeman porównał to do... mieszania koktajli. Choć lobotomia u wielu pacjentów powodowała śmierć lub nieodwracalne zmiany, przez lata miała swoich zagorzałych zwolenników, którzy uważali, że leczy schizofrenię, depresję i zaburzenia zachowania. Byli lekarze, którzy twierdzili, ze poprzez lobotomię można „leczyć” homoseksualizm. Ostatecznie Freemanowi odebrano prawo do wykonywania zawodu. Szacuje się jednak, że w samych Stanach Zjednoczonych wykonano 50 tys. lobotomii.