Film jest sztuką przepełnioną romantyzmem, która daje twórcom możliwość przedstawienia rzeczywistości według swojej własnej interpretacji, często widzianej z zupełnie innej perspektywy lub wręcz wkraczającej w obszar fikcji. Kto by pomyślał, że prosty trik polegający na oszukaniu ludzkiego oka przeistoczy się w postać, którą znamy dziś? W czasach, w których kinematografia dopiero raczkowała, z pewnością niewiele osób, bo początkowo nikt nie dawał filmom szans na jakikolwiek rozwój. Jak wyglądała historia kina? Prześledźmy rozwój tej pięknej dziedziny od początku. 

Jak zaczęła się historia filmu?

Historia filmu nieodłącznie kojarzy się z wynalezieniem kinematografu i premierą pierwszego filmu, jednak mówiąc o początkach kina, trzeba cofnąć się w czasie do roku 1877, kiedy Hannibal Goodwin opatentował taśmę celuloidową. To właśnie ten wynalazek umożliwił francuskiemu konstruktorowi Louisowi Le Prince'owi zarejestrowanie przy użyciu skonstruowanej przez siebie kamery pierwszych prymitywnych filmów. Miało to miejsce w 1888 roku i to właśnie krótka scena, jaką nakręcił Francuz, jest uważana za pierwszy zarejestrowany film.

Gdy XIX wiek dobiegał końca, przynajmniej kilku wynalazców prowadziło niezależne prace nad stworzeniem własnej kamery i urządzenia, które mogłoby odtworzyć zarejestrowany przy jej pomocy obraz. W 1891 roku Thomas Alva Edison zbudował kinetoskop - aparat pozwalający na utrwalanie ruchomych scen. 14 kwietnia 1984 odbył się pierwszy publiczny pokaz jego wynalazku. Trudno było jednak nazwać jego maszynę kinematografem z prawdziwego zdarzenia, co wynika z faktu, że wynalazek Edisona umożliwiał oglądanie filmu tylko jednej osobie, która musiała zerkać do środka urządzenia przez specjalny wizjer.

Prawdziwą rewolucją okazał się dopiero kinematograf, który w 1985 roku opatentowali bracia Lumière. Ich urządzenie umożliwiał nie tylko rejestrację, ale i wyświetlanie ruchomych obrazów (po wprowadzeniu kilku modyfikacji). Co ważne, obraz mógł być wyświetlany na ekranie, co stwarzało możliwość oglądania projekcji przez wielu widzów w tym samym czasie. 28 grudnia w Salonie Indyjskim Grand Cafe w Paryżu odbył się pierwszy w historii płatny pokaz, w trakcie którego wyświetlono kilka krótkich produkcji, w tym; ,,Śniadanie", ,,Wjazd pociągu na stację La Ciotat", ,,Wyjście robotnic z fabryki w Lyonie" czy ,,Polewacz polany". Tego dnia narodziło się kino, więc jeden z tych tytułów (nie sposób określić który) należy uznać za pierwszy film w historii kina, mimo że ruchome obrazy rejestrowano już wcześniej. 

Kino nieme

Początkowo uważano, że moda na kino szybko przeminie. Nie były to bezpodstawne opinie, bo ludzie szybko nudzili się oglądaniem tego, co mogli zobaczyć na żywo. Wszystko zmieniło się, gdy na ekranach zaczęto wyświetlać filmy fabularne. 

Początki filmu niemego, który opowiadał konkretną historię, sięgają świtu XX wieku. Jednym z pionierów gatunku był Georges Melies, twórca głośnego tytułu ,,Podróż na Księżyc" z 1902 roku. To właśnie on napisał pierwszy scenariusz filmowy, jako pierwszy użył sztucznego oświetlenia i wprowadził do filmu efekty specjalne.  

W pierwszym okresie kina niemego wyklarowały się konkretne gatunki filmowe. Twórcy chętnie kręcili wówczas komedie i melodramaty, ale mocną pozycje zajmowały też filmy przygodowe, a nawet adaptacje dzieł literackich. Za pierwszą produkcję tamtego okresu, której towarzyszył wielki rozmach uważa się ,,Narodziny Narodu" Davida Griffitha z 1915 roku. W tym czasie sale kinowe były już stałym elementem krajobrazu niemal każdego większego miasta w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Rozwój kina

Na dźwiękową rewolucję trzeba było poczekać do 1927 roku. Mowa o produkcji ,,Śpiewak jazzbandu" w reżyserii Alana Croslanda. To właśnie wtedy film ,,przemówił" po raz pierwszy. Rok później na ekrany kin trafiła pierwsza udźwiękowiona animacja - ,,Parowiec Willy", którą wyprodukował Walt Disney.

Dalsza ewolucja kina zmierzała w kierunku kreowania coraz to nowszych gatunków filmowych. Mniej więcej w latach 50. filmy zaczęły służyć nie tylko rozrywce, a stały się realnym środkiem przekazu, sposobem na wyrażenie sprzeciwu twórców wobec otaczającej ich rzeczywistości, czego najlepszym przykładem jest ,,Buntownik bez powodu" Nicholasa Ray'a