Minister zdrowia Ewa Kopacz poinformowała, że rząd dotąd nie zakupił szczepionek przeciwko nowej odmianie grypy A/H1N1 nazywanej powszechnie świńską. Nie będzie więc programu masowych szczepień przeciwko grypie A/H1N1. Zamiast tego minister zdrowia oraz przedstawiciele Głównego Inspektoratu Sanitarnego zalecają szczepienia na zwykłą grypę. We wtorek na konferencji prasowej minister zdrowia powiedziała, że jak dotąd nie wiadomo, jakie są tzw. późne skutki działania dostępnych na rynku szczepionek, nie wiadomo także, jak reagują na szczepionkę kobiety w ciąży. Brak tych informacji jest dla ministra zdrowia przesłanką do wstrzymywania zakupów. Ewa Kopacz uważa, że szczepionki były badane zbyt krótko i narażanie pacjentów na ich ewentualne niepożądane działanie jest niewskazane. Eksperci twierdzą jednak, że rząd powinien jednak kupić szczepionkę bez względu na skutki uboczne, które zwykle występują rzadko i zazwyczaj są to takie same, niegroźne objawy, jakie mogą towarzyszyć zwykłej grypie, np. wysypka, bóle mięśni i stawów oraz gorączka. Zdaniem ministra zdrowia Polska i bez szczepionki jest bardzo dobrze przygotowana na grypę. Minister powiedziała w środę na antenie radia TOK FM, że rząd ma wystarczające zapasy używanego w leczeniu grypy antywirusowego leku Tamilfu. Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego na terenie Polski do tej pory potwierdzono 185 przypadków zakażenia wirusem A/H1N1. Zdecydowana większość miała łagodny przebieg. Brak przypadków śmiertelnych - zdaniem minister zdrowia - świadczy o tym, że wdrożone procedury postępowania w przypadku zagrożenia zachorowaniami na grypę A/H1N1. h.k.

 

Zrób test i sprawdź objawy świńskiej grypy w serwisie www.czytogrypa.pl.