Właściciela Seznam.cz twierdzą, że gigant technologiczny ze Stanów Zjednoczonych nadużył swojej dominującej pozycji na czeskim rynku licencjonowanych systemów operacyjnych i sklepów z aplikacjami dla inteligentnych urządzeń wyposażonych w system operacyjny Android. 

"Na podstawie decyzji Komisji Europejskiej z 2018 r., która potwierdziła, że Google narusza unijne przepisy antymonopolowe, żądamy odszkodowania za szkody, które ponieśliśmy, próbując rozpowszechniać nasze aplikacje i usługi za pośrednictwem urządzeń mobilnych wyposażonych w system operacyjny Android" – oświadczył wiceprezes Seznam.cz Pavel Zima.

Przedstawicielstwo firmy Google odparło oskarżenia Czechów, twierdząc, iż to nieprawda, że firma faworyzuje tylko swoje swoje własne usługi, spychając na dalszy tor działania innych podmiotów. Podkreślono również to, iż użytkownicy nie są w żaden sposób ograniczani, ani nakłaniani do wyboru konkretnych produktów cyfrowych, a od oferty konkurencji giganta z Mountain View dzieli ich tylko jedno kliknięcie w internecie.

"Android zapewnia ludziom bezprecedensowy wybór w podejmowaniu decyzji, które aplikacje zainstalować, z których korzystać i które ustawiać jako domyślne na swoich urządzeniach, umożliwiając milionom twórców aplikacji na całym świecie budowanie odnoszących sukcesy biznesów" – wygłoszono w oficjalnym oświadczeniu. 

Przedstawiciele firmy Seznam.cz mają jednak nieco inne spojrzenie na ten problem i nie zamierzają cofnąć się w walce. Ich roszczenia opierają się o okres od 2011 do 2018 roku, dokumenty wzywające do wypłaty odszkodowania zostały wysłane do Google w ostatnich dniach z 30-dniowym terminem na odniesienie się do ich treści. Podczas gdy Czesi zapowiadają, że są przygotowani do podjęcia kroków prawnych, googlowska jednostka Alphabet, która odpowiada za PR amerykańskiego giganta internetowego, milczy na ten temat, tłumacząc, iż dopóki oficjalne dokumenty nie trafią w ręce firmy, nie poda oficjalnego stanowiska Google.

Firma Seznam.cz posiada 25 procent udziału w rynku czeskich wyszukiwarek, osiągając w 2019 roku przychody w wysokości około 21,5 mld dolarów i nie jest pierwszym europejskim biznesem, któremu nie podoba się monopol amerykańskiego giganta technologicznego. W listopadzie agencja Reuters poinformowała, że grupa 165 firm i organów branżowych wezwała organy ochrony konkurencji w Unii Europejskiej do zajęcia bardziej zdecydowanego stanowiska wobec Google.

W ciągu ostatnich lat firma Google regularnie boryka się z kryzysami i wydaje się, że wszystkie poważniejsze nastąpiły po wprowadzeniu RODO, chociaż nie wszystkie dotyczą problemów prywatności użytkowników, które prawdopodobnie są największą zmorą giganta z Mountain View, bo chociaż stać go na wypłacanie odszkodowań i podkupywanie małych podmiotów biznesowych, nigdy nie będzie w stanie kupić zaufania ludzi.