Pogłoski o tym, że Skype zamierza wprowadzić trójwymiarowe rozmowy, rozpoczęły się już w kwietniu, po tym jak firma próbowała stworzyć "duble" dla pracowników, którzy nie mogli uczestniczyć w wyjazdach czy spotkaniach.

Prezes firmy potwierdził teraz, że przeprowadzono już prace w laboratoriach nad możliwościami ekranów i ujęć 3D. Jeśli chodzi o monitory to sprawa jest dość prosta. Telewizory z możliwością odtwarzania obrazu 3D są już powszechnie dostępne. Wyzwaniem są jednak ujęcia 3D. Wymagają one podłączenia kilku kamer do komputera i ustawienie ich precyzyjnie w bardzo konkretnych miejscach.

- Udało się to osiągnąć w laboratorium, teraz czekamy aż pojawią się urządzenia, które pozwolą wprowadzić tego typu rozwiązanie na rynek - mówi Mark Gillett, wiceprezes Skype'a.

Wbrew przewidywaniom, zainteresowanie technologią 3D wcale nie rośnie. Wycofują się z niej tacy giganci jak choćby Disney czy BBC. Producenci smartfonów na razie także nie planują inwestować w tę technologię. Innego zdania jest reżyser James Cameron, który sądzi, że 3D to technologia przyszłości. "Ludzie w ten sposób widzą świat, więc to nieuniknione, że wszystkie formy rozrywki w końcu przeniosą się do trójwymiaru" - twierdzi Cameron.