Norweska firma Nammo buduje silniki, które są wykorzystywane m.in. w urządzeniach wojskowych czy kosmicznych (np. przez Europejską Agencję Kosmiczną). Nammo, której siedziba znajduje się w Raufoss, zapewni silniki hybrydowe i wsparcie techniczne przy okazji światowej próby bicia rekordu prędkości. 

Samochód o napędzie odrzutowym ma być gotowy w 2015 roku. Mają go napędzać dwa silniki - odrzutowy i rakietowy. Tylko w ten sposób Bloodhound będzie w stanie pobić aktualny rekord prędkości, który wynosi 1228 kilometry na godzinę.

Zespół Bloodhound do tej pory samodzielnie opracowywał własny silnik hybrydowy we współpracy z Falcon Project Ltd z Manchesteru. Pierwszy test urządzenia odbył się w październiku 2012 roku i został uznany za sukces. Jednak już wtedy stało się jasne, że projekt będzie wymagał ogromnych nakładów finansowych i czasowych. 

Właśnie z tego powodu podjęto decyzję o współpracy z Nammo, która również rozwija technologię hybrydową, ale posiada dodatkowe zasoby, które pozwolą szybciej osiągnąć zamierzony efekt. 

"To idealna szansa na rozwój. Kiedy obliczyliśmy wszystkie parametry okazało się, że Nammo produkuje dokładnie to, czego nam trzeba" - skomentował główny inżynier Bloodhound, Mark Chapman.