Kiedyś to szwajcarski scyzoryk był synonimem urządzenia wielofunkcyjnego, dziś smartfon bije go na głowę. Nowoczesne telefony pozwalają na instalowanie przydatnych aplikacji. Dzięki temu, że są tez naszpikowane różnymi czujnikami, potrafią dostarczyć użytecznych danych dotyczących otaczającego cie świata.

Ile zatem przedmiotów może nam dziś zastąpić smartfon? Na pewno mogłabym wyliczyć ich kilkadziesiąt, ale skupmy się na dziesiątce najmniej oczywistych.

1. Skaner dokumentów - Genius Scan 

Urządzenia stojące np. w biurach nie musza czuć się zagrożone, ale w domu już czegoś takiego nie potrzebujesz. Wystarczy aplikacja mobilna – ja używam Genius Scan. Korzystanie z niej jest bardzo proste: robisz zdjęcia wszystkim stronom dokumentu, kadrujesz je i zapisujesz w pliku JPG lub PDF. Potem możesz np. wysłać je mailem albo udostępnić komuś poprzez usługi takie jak Dropbox, Evernote czy Google Docs.

 

2. Elektroniczna niania - Baby Monitor

Jeśli masz dziecko w wieku niemowlęcym i duże mieszkanie lub dom, to wiesz, że takie urządzenie może się przydać. Ale można usłyszeć płacz malucha także dzięki aplikacji takiej jak Baby Monitor. Programy tego typu są z reguły płatne, lecz i tak koszt będzie mniejszy niż przy zakupie osobnego urządzenia.

Do korzystania z aplikacji potrzeba stabilnego łączą internetowego oraz dwóch smartfonów, z których jeden będzie leżał przy dziecięcym łóżeczko, pełniąc funkcje nadajnika, a drugi, przy tobie – odbiornika. Na wypadek, gdyby telefony straciły ze sobą połączenie, aplikacja powiadomi o tym wyraźnym sygnałem dźwiękowym.

Więcej informacji: http://www.babymonitor3g.com/

 

3. Pocztówki z wakacji:

Uwaga – nie chodzi o to, żeby zastapię je MMS-ami czy mailami! Istnieją aplikacje mobilne, które z twojego zdjęcia wykonanego telefonem komórkowym stworzą prawdziwą pocztówkę i wyślą ją pocztą na wskazany adres.

Dwa najpopularniejsze programy tego typu to Touchnote (kosz wysłania kartki to 2,98 euro) oraz Neokartka (4,99 zł). W obu przypadkach to odrobinę drożej, niż gdybym pofatygowała się na poczt, kupiła pocztówkę i znaczek, ale płacę własnie za to, ze fatygować się nie muszę.

 

4. Poziomica

Szef ekipy remontowej raczej cie wyśmieje, jeśli polecisz jego pracownikom korzystać z takiej aplikacji,  ale na własne potrzeby – np. do pomocy przy wieszaniu półek – będzie jak znalazł. Program używa akcelerometru, czyli czujnika służącego przede wszystkim do automatycznego zmieniania orientacji ekranu w momencie, gdy przekręcasz smarfton.

Aplikacja pozwala wyrównać do pionu lub poziomu dowolny przedmiot, do którego przyłożysz telefon. Na iPhone’a można pobrać iHandy Level, na urządzenie pracujące pod kontrola systemu Android – PowerBubble.

 

5. Pilot do telewizora

To dopiero początki, ale można wyobrazić sobie, że za jakiś czas na stoliku kawowym będzie o jedno urządzenie mniej. W Google Play jest dostępna nieoficjalna aplikacja do telewizorów Samsunga
(serie B-, C-, D-, E- i F-), która łączy się z telewizorem poprzez lokalna siec WiFi.

Możesz nią nie tylko zmieniać kanały czy głośność, ale także np. sortować kanały. Z kolei na iPhone'a dostępna jest aplikacja Panasonic TV Remote 2, przeznaczona dla telewizorów Viera.

 

6. Paragony fiskalne

Wiadomo, ze przydają się, gdy chcesz złożyć reklamację w sklepie. Ale nie musisz już magazynowac papierowych oryginałów – wystarcza ich kopie przechowywane w telefonie. Do archiwizowania paragonów służą programy takie jak ToCoMoje czy Kwitki.

Co więcej, ta funkcja lada moment ma się znaleźć w aplikacji jednego z polskich banków. Jeśli za jego przykładem pójdą następne, wkrótce nasze portfele przestana pękać od niepotrzebnych papierków.

 

7. CB radio - Yanosik

Aplikacja Yanosik to coś więcej niż CB Radio – to antyradar doskonały. Sama nie wybieram się w dłuższą trasę bez jej włączania, bo jeszcze nigdy nie zawiodła. Baza Yanosika zawiera lokalizacje policyjnych patroli, fotoradarów, kontroli, wypadków i innych utrudnień na drogach. Gdy zbliżysz się do takiego miejsca, aplikacja powiadamia o tym komunikatem głosowym. Jej wysoka skuteczność sprawia, ze bije rekordy popularności – pobrało ją już ponad milion osób w Polsce!

http://yanosik.pl/

 

8. Pulsoksymetr  - Instant Heart Rate

Do elektronicznego zmierzenia sobie tętna nie potrzeba dodatkowych urządzeń, takich jak bransoletki czy zegarki. Wystarczy aplikacja Instant Heart Rate dostępna na telefony pracujące pod kontrolą iOS, Android i Windows Phone.

Działa podobnie jak tradycyjny pulsoksymetr – wykorzystuje pomiar pochłaniania przez tkanki promieniowania o różnych długościach fal. Po włączeniu aplikacji należy całkowicie zakryć opuszką palca obiektyw aparatu fotograficznego i poczekać kilkanaście-kilkadziesiąt sekund.

 

9. Wykrywacz metali

Aplikacje występujące pod hasłem „metal detector” wykorzystują wbudowany w telefon magnetometr –  przyrząd do pomiaru pola magnetycznego. To on pozwala telefonowi stać się kompasem, a także wykrywać metale. Niestety, tylko stal i żelazo – jeśli zgubisz złoty pierścionek na piaszczystej plaży,
musisz sobie radzić inaczej.

 

10. Wykrywacz promieniowania - Radation Alarm

Nie, to nie pomyłka! Taką aplikację stworzyło dwóch studentów Akademii Górniczo-Hutniczej. Odkryli oni, że nadaje się do tego wbudowany w smartfon aparat fotograficzny. Jego matryca reaguje na różne rodzaje promieniowania (alfa, beta, gamma, rentgenowskie oraz protonowe), co rejestruje aplikacja Radation Alarm. Została ona doceniona już w kilku międzynarodowych konkursach naukowych.

Aplikacja jest dostępna na stronie: https://play.google.com/store/apps/details?id=eu.camdetector.radiationalar